<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Carnews24.pl &#187; Autotest</title>
	<atom:link href="http://www.carnews24.pl/tag/autotest/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.carnews24.pl</link>
	<description>Z pasji do motoryzacji</description>
	<lastBuildDate>Mon, 25 May 2026 17:10:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Infiniti Q50S Hybrid AWD &#8211; Rewolucjonizm</title>
		<link>https://www.carnews24.pl/testy/infiniti-q50s-hybrid-awd-rewolucjonizm.html</link>
		<comments>https://www.carnews24.pl/testy/infiniti-q50s-hybrid-awd-rewolucjonizm.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Jan 2015 20:48:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Infiniti]]></category>
		<category><![CDATA[Testy aut]]></category>
		<category><![CDATA[Autotest]]></category>
		<category><![CDATA[infiniti]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.carnews24.pl/?p=15629</guid>
		<description><![CDATA[W dzisiejszych czasach samochód to mega zaawansowane cacko, do zmontowania którego potrzeba przynajmniej doktoratu z fizyki, informatyki i mechatroniki. Nie żartuję, czy widzieliście kiedyś jak wygląda chociażby skrzynia biegów? Albo zawieszenie wielowahaczowe? Jeśli jesteście tacy cwani to spróbujcie bez instrukcji rozmontować, a potem ponownie złożyć sprzęgło. Ba, również z instrukcją jest to ultra ciężkie. Nawet [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W dzisiejszych czasach samochód to mega zaawansowane cacko, do zmontowania którego potrzeba przynajmniej doktoratu z fizyki, informatyki i mechatroniki. Nie żartuję, czy widzieliście kiedyś jak wygląda chociażby skrzynia biegów? Albo zawieszenie wielowahaczowe? Jeśli jesteście tacy cwani to spróbujcie bez instrukcji rozmontować, a potem ponownie złożyć sprzęgło. Ba, również z instrukcją jest to ultra ciężkie. Nawet mając wiedzę natrafimy na takie problemy jakim jest ciągły minimalizm i postęp technologiczny. Producenci prześcigają się w zmniejszaniu komponentów oraz w znajdowaniu nowych surowców.</p>
<p>Mimo to jednak, samochód od niemal stu lat składa się z tych samych elementów, bez których trudno byłoby go tak nazwać. Hamulce, koła, osie, zawieszenie, podwozie, skrzynia biegów, wał, silnik, drążek kierowniczy i nadwozie. Tak to mniej więcej wygląda w bardzo dużym uproszczeniu. To są główne elementy, bez których nie damy rady zbudować prawdziwego auta. Tak przynajmniej mi się wydawało. Aż tutaj nagle pojawili się panowie inżynierowie z japońskiego Infiniti, którzy popsuli mój światopogląd. Zresztą znane jest wam pewnie przysłowie: nieważne jak jesteś w czymś dobry, zawsze znajdzie się jakiś Azjata, który zrobi to trzy razy lepiej i dwa razy szybciej. I tak właśnie oto powstało najnowsze, rewolucyjne Inifini Q50S Hybrid.</p>
<p>Chodzi oczywiście o innowacyjny system o germańsko brzmiącej nazwie DAS (Direct Adaptive Steering) czyli system steer by wire (dosłownie: sterowanie po kablu). Japończycy jako pierwsi na świecie zrobili auto, w którym kierownica nie ma sztywnego połączenie z kołami! Poważnie, jest to technologia zaczerpnięta z samolotów i za skręt kół odpowiada elektronika. Moduły sterujące znajdujące się przy kierownicy przesyłają sygnał do silników elektrycznych przy kołach i te w mgnieniu oka skręcają kołami. Brzmi to naprawdę imponująco i strasznie, ale uwierzcie mi, nie jest.</p>
<p>Producent zadbał o mnóstwo zabezpieczeń, dlatego nie ma się czego obawiać. Po pierwsze, zamiast jednego modułu sterującego zastosował aż trzy identyczne. Po drugie, auto wciąż jest wyposażone w konwencjonalny układ kierowniczy z kolumną, który w ramach awarii jest momentalnie przełączany. Poza tym producent chwali się, że zanim wdrożył do seryjnej produkcji taki układ, pokonał tymi samochodami ponad 400 tys. km.</p>
<p>Dobra dość teorii, jak to działa w praktyce? Cóż, muszę przyznać, że nie zrobiło to na mnie większego wrażenie. Ale to wcale nie oznacza, że jest to wada. Po prostu naprawdę ciężko dostrzec różnice w porównaniu do mechanicznego rozwiązania. Momentami nawet czujemy się jak w grze komputerowej, gdzie nie ma się kontroli nad tym co się dzieje pod naszymi kołami. To jest właśnie problem drgań, które tutaj nie są przenoszone z kół na kierownicę. Komputer automatycznie je tłumi. Ma to jednak swoją ogromną zaletę jakim jest niespotykany komfort. Samochodem w trasie jeździ się fenomenalnie. Kolejny plus DAS to możliwość regulacji siły wspomagania oraz reakcji układu kierowniczego. Ustawienia można łatwo zapisać i dość szybko się między nimi przełączać. Ciekawe rozwiązanie.</p>
<p>Chociaż w moim odczuciu najciekawszym co to auto ma do zaoferowania jest hybrydowy napęd oraz jego osiągi. Łączna moc układu to 362 KM co daje nam sprint do pierwszej setki w czasie 5,1 s! Wcale mnie to nie dziwi, bowiem dyrektorem do spraw osiągów w marce Infiniti jest nie kto inny jak Sebastian Vettel, czyli 4-krotny Mistrz Świata w Formule 1. Wrażenia z jazdy są naprawdę niezapomniane, a każdorazowy sprint ze świateł wywołuje uśmiech od ucha do ucha. Co ciekawe, nie schodzi on nawet jak musimy zatankować. Podczas spokojnej jazdy w mieście udało mi się bez problemu zmieścić w 10 litrach, a na trasie jeszcze zbić kolejne 2 litry. Nieźle jak na takie osiągi!</p>
<p>Oczywiście, tutaj cały sekret tkwi w silnikach elektrycznych, które wspomagają wolnossącą 3.5-litrową jednostkę V6 (306 KM). Już po odpaleniu wiemy, że coś jest nie halo, bowiem do naszych uszu nie dociera kompletnie żaden dźwięk. Tak, to prawda, bowiem auto budzi się do życia z pomocą akumulatorów. Na samym elektryku można też jechać, jednak gwałtowniejsze przyśpieszenie automatycznie załącza benzyniaka. Wtedy zaczyna się zabawa. Po pierwsze dźwięk, który w kabinie jest umiarkowany, ale na zewnątrz to jest czysta poezja. Kolejny plus to opcjonalny napęd na 4 koła oraz bardzo szybka 7-stopniowa przekładnia automatyczna. Jedyne nad czym producent mógłby popracować to reakcja biegów wbijanych za pomocą łopatek.</p>
<p>Infiniti Q50S Hybrid pod względem mechanicznym to prawdziwe cacko. Piekielnie szybkie, komfortowe a do tego nie puści nas z torbami. Poza tym jednak, to auto ma jeszcze olbrzymią zaletę jaką jest wygląd. Tylko popatrzcie na te linie, na te światła! No ideał! Ale żeby nie było tak kolorowo, to chwilę popsioczę nad tyłem, który moim zdaniem mógłby być nieco bardziej wyrazisty. Projektanci wyraźnie zbyt długo napawali się genialnym przodem, co w rezultacie przełożyło się na zbyt stonowany tył. Suma summarum, auto jest piękne i z pewnością wyróżnia się na tle niemieckiej konkurencji. Pod względem aparycji może mu jedynie dorównać nowy Lexus IS.</p>
<p>Również w środku Infiniti ma się czym pochwalić. Wskażcie mi drugie auto, gdzie do zaprojektowania foteli zaproszono do współpracy pracowników NASA! I chylę przed nimi czoła, bowiem fotele są świetnie wyprofilowane, przez co są genialnie wygodne. Szkoda jednak, że z tyłu nie można o tym powiedzieć, bowiem wyższym osobom zwyczajnie zaczyna brakować miejsca na nogi i głowę. Cóż, azjatycka motoryzacja już tak ma, że jest przystosowana do niezbyt rosłych obywateli tamtej części świata. Kolejnym minusem jest bagażnik. Niestety, przestrzeń między tylną kanapą a bagażnikiem została dodatkowo rozdzielona przez akumulatory co znacząco wpłynęło na kufer. Ma on teraz zaledwie 310 litrów pojemności.</p>
<p>Ciekawym rozwiązaniem w kabinie jest zastosowanie dwóch kolorowych wyświetlaczy: górny w rozmiarze 8, a dolny 7 cali. Każdy z nich ma inne zastosowanie. I tak górny odpowiada za nawigację oraz aplikacje (kalendarz, parametry jazdy czy kompas), natomiast drugi za multimedia oraz ustawienia auta. Q50S Hybrid to pełnoprawne auto klasy premium, co z pewnością zauważymy zajmując miejsce w kabinie. Jakość materiałów i spasowanie stoi na najwyższym poziomie, a ilość elektronicznych gadżetów może przysporzyć o ból głowy. Nawigacja, bluetooth, odtwarzacz CDDVDMP3, podgrzewane fotele, automatyczna klimatyzacja i tak dalej. Można by wymieniać bez końca. Ja tylko dodam, że audio Bose Sound System, w skład którego wchodzi między innymi 14 głośników powinien zadowolić każdego miłośnika muzyki.</p>
<p>Obecnie na rynku jest tylko jeden pojazd który może konkurować z Infiniti, a jest nim BMW serii 3 w hybrydowej odmianie ActiveHybrid. Bawarczyk oferuje podobne osiągi jednak jest niemal o 35 000 zł droższy, co go z tej walki dyskwalifikuje. Podstawowa odmiana Niemca kosztuje 250 300 zł, natomiast Q50S Hybrid kupimy już za 216 000 zł. Dopłata do napędu na wszystkie koła wynosi 10 000 zł.</p>
<p>Infiniti Q50S Hybrid to świetny samochód o nienagannej prezencji, oferujący mnóstwo technologicznych gadżetów oraz charakteryzujący się genialnymi osiągami. No i do tego te wszystkie ciekawostki jak systemy zapożyczone z samolotów czy fotele NASA. Wyobraźcie sobie minę waszych znajomych jak im o tym mówicie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.carnews24.pl/testy/infiniti-q50s-hybrid-awd-rewolucjonizm.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Audi AG: w lipcu sprzedaż wzrosła o 9,7 procenta</title>
		<link>https://www.carnews24.pl/aktualnosci/audi-ag-w-lipcu-sprzedaz-wzrosla-o-97-procenta.html</link>
		<comments>https://www.carnews24.pl/aktualnosci/audi-ag-w-lipcu-sprzedaz-wzrosla-o-97-procenta.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Aug 2014 08:48:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Sienicki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Autotest]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.carnews24.pl/?p=14138</guid>
		<description><![CDATA[Audi AG rozpoczęło drugie półrocze bieżącego roku z dalszym wzrostem sprzedaży. W lipcu globalna sprzedaż koncernu zwiększyła się w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku o 9,7 procenta. Tym samym osiągnęła wielkość blisko 144 tys. sprzedanych aut. Także w ubiegłym miesiącu producent zwiększył sprzedaż w każdym z trzech regionów świata, w których dostarcza najwięcej swoich [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.carnews24.pl/aktualnosci/audi-ag-w-lipcu-sprzedaz-wzrosla-o-97-procenta.html/attachment/audi-ag-97-prozent-absatzplus-im-juli" rel="attachment wp-att-14139"><img class="aligncenter size-medium wp-image-14139" title="AUDI AG: 9,7 Prozent Absatzplus im Juli" src="http://www.carnews24.pl/wp-content/uploads/2014/08/s3l130013_large-625x441.jpg" alt="" width="625" height="441" /></a><br />
Audi AG rozpoczęło drugie półrocze bieżącego roku z dalszym wzrostem sprzedaży. W lipcu globalna sprzedaż koncernu zwiększyła się w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku o 9,7 procenta. Tym samym osiągnęła wielkość blisko 144 tys. sprzedanych aut. Także w ubiegłym miesiącu producent zwiększył sprzedaż w każdym z trzech regionów świata, w których dostarcza najwięcej swoich pojazdów: w Europie – o 5,4 procenta, w regionie Azji Południowo-Wschodniej – o 16,2 procenta i w Ameryce Północnej – o 12,1 procenta. Od stycznia sprzedano 1 013 350 samochodów z logo Audi, co oznacza wzrost o 11,1 procenta.<br />
„W lipcu z sukcesem kontynuowaliśmy nasz globalny wzrost i po raz pierwszy w historii naszej marki, już po siedmiu miesiącach przekroczyliśmy liczbę miliona sprzedanych samochodów“ – powiedział Luca de Meo, członek Zarządu Audi AG ds. sprzedaży. „Wszystko wskazuje na to, że w tym roku sprzedamy znacznie więcej niż 1,6 mln samochodów.“</p>
<p>Do pozytywnego bilansu miesiąca przyczyniło się zwłaszcza Audi A6, najlepiej sprzedający się model marki Audi z klasy luksusowych limuzyn. Dzięki wysokiemu popytowi na jego szczególnie oszczędną wersję ultra, sprzedaż tego modelu wzrosła na całym świecie o 13,6 procenta, porównując do lipca 2013 roku. Tym samym osiągnęła wielkość blisko 26,5 tys. egzemplarzy. Dzięki Audi A3 Limousine, która także cieszy się ogromnym zainteresowaniem na wszystkich rynkach, rodzina A3 może pochwalić się w lipcu największym wzrostem sprzedaży w całym portfolio Audi plus 52,3 procenta, tj. 25 450 egzemplarzy.</p>
<p>Także w USA, po kwietniowym wprowadzeniu na tutejszy rynek A3 Limousine, Audi AG poszerza gamę swoich modeli w segmencie samochodów kompaktowych premium. Po bardzo udanej kwietniowej premierze, od tego miesiąca A3 będzie dostępny w USA także w wersji TDI Clean Diesel oraz sportowej Audi S3 Limousine. Pod koniec sierpnia Audi of America rozpocznie także sprzedaż Audi A3 Cabriolet i kompaktowego SUV-a Q3. Tym samym koncern będzie dalej wzmacniać pozycję Audi na tutejszym rynku. Już dziś co trzeci amerykański klient Audi decyduje się na zakup SUV-a. Łączna sprzedaż wszystkich modeli Audi w Stanach Zjednoczonych wzrosła w lipcu o 11,9 procenta i wyniosła 14 616 samochodów. Od początku roku odnotowano tu wzrost sprzedaży marki Audi o 13,3 procenta (98 965 egz.), a co za tym idzie był on większy niż w przypadku całego rynku amerykańskiego. Podobną dynamikę sprzedaży Audi wykazuje także w Kanadzie – tutaj marka sprzedała 1 935 egzemplarzy, co daje wzrost sprzedaży o 16,8 procenta.</p>
<p>W Europie, po najlepszym w historii koncernu pierwszym półroczu, Audi AG w lipcu również dostarczyło więcej pojazdów niż w roku poprzednim. Od stycznia sprzedano tu 63 950 samochodów z logo Audi, co oznacza wzrost o 5,4 procenta. Łączna sprzedaż na rynku europejskim, w porównaniu do siedmiu pierwszych miesięcy 2013 roku, wzrosła o 6,7 procenta, osiągając poziom prawie 474 tys. egzemplarzy. Sprzedaż napędzał przede wszystkim popyt w Wielkiej Brytanii (+12,3%, tj. 11 852 egz.), Włoszech (+19,2% tj. 4.791 egz.) i Hiszpanii (+12,1% tj. 3.422 egz.) – w każdym z tych krajów zanotowano dwucyfrowy wskaźnik wzrostu. Pierwsze siedem miesięcy było również bardzo udane dla Audi w Polsce, dzięki wzrostowi sprzedaży o 33,4%.</p>
<p>Dynamika Audi w Regionie Azji Południowo-Wschodniej kolejny raz wynikała przede wszystkim ze sprzedaży w Korei Południowej, gdzie zanotowano wzrost o 65,8 procenta (2 861 sprzedanych samochodów w lipcu). Na tym strategicznie ważnym rynku szczególnym wzięciem cieszą się modele klasy luksusowych limuzyn. Korea Południowa jest obecnie czwarty pod względem wielkości rynkiem dla flagowego modelu marki – Audi A8. Również w Australii popyt na Audi wyraźnie się zwiększa. Świadczy o tym wzrost sprzedaży w lipcu o 15,8 procenta (1 535 egz.).</p>
<p>W Chinach sprzedaż w ubiegłym miesiącu nakręcały przede wszystkim Audi Q3 i wydłużona wersja modelu A6. Jej wzrost wyniósł tu 15,6 procenta (48 279 egz.). Sam tylko model Q3 kupiło prawie dwa razy więcej klientów niż w miesiącu analogicznym roku poprzedniego (+98,4%, tj. 8 052 egz.). Natomiast Audi A6 L, jako najlepiej sprzedający się model marki na tym rynku kupiło o 20,9 procenta więcej klientów (14 061 egz.). Niezależnie od modelu łączny wzrost sprzedaży od początku roku wyniósł 17,4 procenta (316 945 egz.). W ten sposób Audi po raz pierwszy po zaledwie siedmiu miesiącach przekroczyło w Chinach liczbę 300 tys. egz. Tym samym już pod koniec lipca sprzedało więcej samochodów niż w całym roku 2011. Wówczas po dwunastu miesiącach w Państwie Środka sprzedano 313 036 samochodów marki Audi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.carnews24.pl/aktualnosci/audi-ag-w-lipcu-sprzedaz-wzrosla-o-97-procenta.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skoda Rapid 1,4 TSI 120KM DSG Elegance – Luka pomiędzy Fabią i Octavią wypełniona!</title>
		<link>https://www.carnews24.pl/testy/skoda-rapid-14-tsi-120km-dsg-elegance-luka-pomiedzy-fabia-i-octavia-wypelniona.html</link>
		<comments>https://www.carnews24.pl/testy/skoda-rapid-14-tsi-120km-dsg-elegance-luka-pomiedzy-fabia-i-octavia-wypelniona.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 24 Nov 2013 21:39:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Skoda]]></category>
		<category><![CDATA[Testy aut]]></category>
		<category><![CDATA[Autotest]]></category>
		<category><![CDATA[skoda]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.carnews24.pl/?p=11507</guid>
		<description><![CDATA[Marka Skoda przeżywa obecnie najlepszy okres w swojej historii. Wszystkie nowości wyjeżdzające z fabryk tego czeskiego koncernu stają się sprzedażowym sukcesem. Po sukcesie modelu Yeti, który pojawił się w 2009 roku, a także Citigo (2011 rok), producent zapełnia kolejną lukę. Skodę Rapid, która jest określana większą Fabią albo mniejszą Octavią. Właściwie oba określenia będą poprawne. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Marka Skoda przeżywa obecnie najlepszy okres w swojej historii. Wszystkie nowości wyjeżdzające z fabryk tego czeskiego koncernu stają się sprzedażowym sukcesem. Po sukcesie modelu Yeti, który pojawił się w 2009 roku, a także Citigo (2011 rok), producent zapełnia kolejną lukę. Skodę Rapid, która jest określana większą Fabią albo mniejszą Octavią. Właściwie oba określenia będą poprawne. Konstrukcja auta oparta jest o platformie A05, występującą w mniejszych modelach (Volkswagen Polo, Seat Ibiza czy Audi A1). Filozofia tego auta natomiast sugeruje nam starszego bliźniaka, Octavię. Samochód został poraz pierwszy zaprezentowany podczas targów motoryzacyjnych we Frankfurcie w 2011 roku pod roboczą nazwą MissionL.</p>
<p>&nbsp;<br />
<strong>Wygląd zewnętrzny</strong></p>
<p>Skoda wraz ze starym logo rozstaje się również ze spokojnymi, opływowymi kształtami na rzecz bardziej agresywnych przetłoczeń, widocznych przede wszystkim na linii bocznej auta oraz tylnej klapie. Rapid jest bardzo pewny siebie, zadziorny. Wygląd zewnętrzny auta wpasowuje się idealnie w najnowsze trendy i założenia grupy VAG. Samochód wywiera pozytywne emocje u szerokiego grona odbiorców – tak młodszych jak i starszych. Wyciągnięte do granic możliwości przednie reflektory dodają naszemu Rapidowi elegancji. Testowany model wyposażony był także w przyciemnione tylne szyby. Jedyną rzeczą, która nie pasuje do linii bocznej, są kierunkowskazy. Bardziej oczekiwalibyśmy ich w osłonach lusterek.</p>
<p><strong>Wnętrze</strong></p>
<p>O ile z zewnątrz auto prezentuje się świetnie, o tyle wnętrze nie przypada już tak do gustu. Pierwsze wrażenie jest pozytywne, na zewnątrz Octavia, w środku Octavia. Ale zaraz, zaraz… wszystko jest plastikowe jak w Fabii. I rzeczywiście, elementom wykończenia bliżej do auta niższej klasy. Jednak spasowanie i funkcjonalność wszystkich części jest na najwyższym poziomie. I z tego powinniśmy się cieszyć. Skoda Rapid posiada bardzo bogatą ofertę jeżeli chodzi o funkcje pokładowe. Testowane auto zostało wyposażone między innymi w automatyczną klimatyzację, tempomat, podgrzewane fotele przednie, system nawigacyjny Amundsen+ oraz multimedialną kierownicę. Nasz Rapid posiada także 4 szyby sterowane mechanicznie i tutaj ciekawostka, panel drzwi kierowcy pozwala sterować tylko przednimi. We wnętrzu znajduje się także duża ilość schowków i przegródek.<br />
<strong>Silnik i właściwości jezdne</strong></p>
<p>W testowanej Skodzie Rapid znajduje się popularna jednostka napędowa TSI o pojemności 1,4 litra połączona z 7-stopniową przekładnią automatyczną DSG. Połączenie idealne dwóch stabilnych elementów z magazynu VAG. Silniki TSI idealnie współpracują ze skrzyniami DSG i na odwrót. Zostało na ten temat napisane już wiele publikacji, skupmy się więc na komforcie jazdy naszego kompaktu. Rapid z silnikiem 1.4 do „setki” rozpędza się w niecałe 10 sekund. Jego maksymalna prędkość wynosi nieco ponad 200 km/h. Według producenta auto w mieście skonsumuje około 7,5 litra na każde sto kilometrów. Za miastem ta wartość spada do nieco ponad 5 litrów. Naszym Rapidem na jednym baku w cyklu mieszanym przejechaliśmy około 750 kilometrów. Wynik bardzo dobry, oznacza że producent nie mijał się z prawdą. Skoda Rapid posiada dość sztywne zawieszenie jak na auto tego segmentu. Jednak szybko to docenimy dzięki pewności prowadzenia samochodu przy większych prędkościach.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Skoda Rapid z silnikiem 1.4 TSI oraz automatyczną przekładnią DSG to bardzo ciekawa propozycja czeskiego producenta. Po trzeciej generacji Octavii, która staje się większa, jej miejsce idealnie zapełnia Rapid. Auto oszczędne w ekspoatacji, o nowoczesnym wyglądzie i niewygórowanej cenie (w Polsce ceny zaczynają się już od 42 000zł) na pewno będzie kolejnym sukcesem sprzedażowym!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.carnews24.pl/testy/skoda-rapid-14-tsi-120km-dsg-elegance-luka-pomiedzy-fabia-i-octavia-wypelniona.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Citroen C3 1.6 e-HDi Exclusive</title>
		<link>https://www.carnews24.pl/testy/citroen-c3-1-6-e-hdi-exclusive.html</link>
		<comments>https://www.carnews24.pl/testy/citroen-c3-1-6-e-hdi-exclusive.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Apr 2013 19:39:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Citroen]]></category>
		<category><![CDATA[Testy aut]]></category>
		<category><![CDATA[Autotest]]></category>
		<category><![CDATA[citroen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.carnews24.pl/?p=9145</guid>
		<description><![CDATA[Francuski klasyk Citroen, a dokładniej jego model C3, który dzisiaj zostanie poddany autopsji dorobił się miana klasyka przez lata spędzone na drogach. Za słowem klasyka podążają takie określenia, jak nieszablonowość, oryginalność, klasa. To samo w sobie jest wyróżniające, a biorąc pod uwagę, że obecnie większość samochodów tworzonych jest na ”wzór” odnosimy wrażenie, jakoby były one [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Francuski klasyk</strong></p>
<p>Citroen, a dokładniej jego model C3, który dzisiaj zostanie poddany autopsji dorobił się miana klasyka przez lata spędzone na drogach. Za słowem klasyka podążają takie określenia, jak nieszablonowość, oryginalność, klasa. To samo w sobie jest wyróżniające, a biorąc pod uwagę, że obecnie większość samochodów tworzonych jest na ”wzór” odnosimy wrażenie, jakoby były one do siebie bardzo podobne. Właśnie, dlatego nowiuśki C3 jest tak pociągający, a zdecydowanie inny niż wszystkie. To jednak, co pozostaje niezmienne od lat to oszczędny silnik, idealny przystosowany do miejskiej jazdy.<br />
<strong><br />
Oglądaj, bo jest co</strong></p>
<p>Od pierwszego momentu rzuca nam się w oczy klasyczna jak na francuskich konstruktorów przypadło bryła samochodu. Kusi ona, aby mu się bliżej przyjrzeć. Citroen praktycznie od zawsze kojarzony był ze stylem i elegancją, która dziś została zamknięta w nowoczesnej, miejskiej wersji C3. Uznajmy, więc, że samochód już nas delikatnie pociągnął, – co powoduje, że chcemy iść dalej zwracając przede wszystkim swoją uwagę na szczegóły. Są one niejako wyszczególnione, toteż nie powinniśmy mieć problemów z ich wypatrzeniem. Swoją uwagę w sposób szczególny powinniśmy zwrócić na kształt pasa przedniego, reflektorów i linii bocznej. Możemy stworzyć z tego pierwszy segment. Do drugiego natomiast zaliczymy między innymi 16-calowe felgi aluminiowe i chromowane elementy nadwozia. Tym jednak, co zrobi na nas największe wrażenie jest ogromna przednia szyba, tak wielka, że sprawiająca wrażenie niesamowitej przestrzenności we wnętrzu Citroena C3.<br />
Nosi ona nazwę Zenith i wyróżnia samochód spośród innych. Tworzy swoistą panoramę, której nie zburzą nawet silne promienie słoneczne – w końcu na taką ewentualność jesteśmy też przygotowani. C3 posiada ogromną roletę, która w przypadku dnia słonecznego w dyskretny sposób uchroni nas przed światłem słonecznym. Brak lusterek na tychże roletach może być niemiłą wiadomością dla pań, aczkolwiek pamiętajmy o tym, że nie jest to najważniejsze.</p>
<p><strong>We wnętrzu również</strong></p>
<p>Pomimo niewielkich rozmiarów samochodu wnętrze, jak już wyżej zostało wspomniane sprawia wrażenie przestrzenności. I rzeczywiście tak jest – we francuskim pojeździe nie powinniśmy mieć problemu z pomieszczeniem się, nawet, jeśli nasza świta liczy sobie cztery osoby. Szczególnym komfortem w trakcie jazdy mogą poszczycić się osoby na dwóch pierwszych miejsca. Patrząc na nie ewidentnie widzimy, że projektanci poświęcili tym siedziskom czas. Skupili się też na desce rozdzielczej – umieszczając ją poniżej linii radia i kierownicy stworzyli wspomniane już miejsce. Dzięki takim zabiegom otrzymaliśmy niekonwencjonalny kokpit, którego obsługa wbrew pozorom jest bardzo prosta. Na plus Citroena zaliczymy z pewnością wysoką jakość radia HiFi, a także spolszczoną nawigację, wraz, z którą będziemy mogli podróżować gdzie tylko nasza dusza zapragnie.<br />
Samochód wewnątrz został zaprojektowany tak, aby maksymalnie ułatwić jazdę kierowcy i pasażerom – strategiczne ułożenie półek pozwala nam trzymać sprzęt, taki jak telefon komórkowy w zasięgu ręki, bez obawy o to, że zostanie on jakkolwiek uszkodzony. Jeśli już mowa o komórkach to warto wspomnieć, że C3 jest kompatybilny z głośno mówiącym Bluetooth’em, dzięki czemu możliwa będzie swobodna rozmowa podczas jazdy.<br />
Wisienką na torcie samochodu jest jego niebanalne wykończenie, do którego użyto materiałów naprawdę wysokiej jakości.</p>
<p><strong>Czym się może pochwalić? </strong></p>
<p>A z pewnością funkcjonalnym bagażnikiem, którego pojemność 300 litrów powinna wystarczyć na zaopatrzenie rodzinnych wypadów.<br />
Przejdźmy jednak do tego, co tygryski lubią najbardziej, czyli do tego, co znajduje się pod maską pojazdu. Znajdziemy tam wysokoprężny silnik e-HDI – pakiet wspomagający, dzięki któremu będzie nam się znacznie łatwiej jeździło. Citroen ma do dyspozycji 90 koni mechanicznych, które gwarantują moment obrotowy na poziomie 215 nm. Dzięki temu też samochód rozpędza się w jedenaście sekund do przysłowiowej „setki”.<br />
Zaliczymy go do samochód ekonomicznych, czego zasługą jest między innymi jednostka napędzana olejem napędowym, ale także wtrysk bezpośredni Common Rail. Jest to interesujący system, który wyłącza silnik podczas postoju, by równocześnie po wciśnięciu sprzęgła już być gotowym do jazdy. System ten nosi fachową nazwę start-stop.<br />
Wracając jeszcze do ekonomi pojazdu warto zwrócić uwagę na jego spalanie – mniej więcej jest to piec i pół do sześciu litrów w mieście, a także cztery i pół litra w trasie.</p>
<p><strong>Podsumowując</strong></p>
<p>Niewielkie, komfortowe, klasyczne, niewiele palące autko. Citroen C3 zważywszy na liczne plusy jest chętnie wybierany przez klientów. Nie odstrasza ich nawet cena w pakiecie „all inclusive”, która wynosi ponad 75 tysięcy złotych. Możemy tą cenę zredukować, rezygnują z pakietu Exclusive. Wówczas otrzymujemy samochód godny polecenia i wart swojej ceny. Rekomendacja to jedno, aczkolwiek wybór C3 to indywidualna decyzja każdego klienta.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.carnews24.pl/testy/citroen-c3-1-6-e-hdi-exclusive.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skoda Citigo 1.0 MPI A/T Elegance</title>
		<link>https://www.carnews24.pl/testy/skoda-citigo-1-0-mpi-at-elegance.html</link>
		<comments>https://www.carnews24.pl/testy/skoda-citigo-1-0-mpi-at-elegance.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Apr 2013 19:18:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Skoda]]></category>
		<category><![CDATA[Testy aut]]></category>
		<category><![CDATA[Autotest]]></category>
		<category><![CDATA[skoda]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.carnews24.pl/?p=9087</guid>
		<description><![CDATA[Fani czterech kółek zdają sobie sprawę że, zachwyt nad typowymi autami sportowymi, nie jest w żadnym wypadku przypadkowy. Każdy z nas lubi ogromne suvy, które oprócz potężnego silnika na pokładzie, dają nam jeszcze wiele innych możliwości, to wszystko wiąże się z szybką jazdą, dlatego też w tego typu dynamicznych autach, czujemy się bardzo pewnie. Pomimo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Fani czterech kółek zdają sobie sprawę że, zachwyt nad typowymi autami sportowymi, nie jest w żadnym wypadku przypadkowy. Każdy z nas lubi ogromne suvy, które oprócz potężnego silnika na pokładzie, dają nam jeszcze wiele innych możliwości, to wszystko wiąże się z szybką jazdą, dlatego też w tego typu dynamicznych autach, czujemy się bardzo pewnie. Pomimo to powinniśmy więcej uwagi zwracać jednak na mniejsze auta, te znajdujące się w segmencie A. Przecież to ona tak naprawdę są najlepszym wyborem jeśli chodzi o drogi miejskie, gdzie mamy ograniczoną ilość miejsca. W terenie zabudowanym, wiodą przecież prym mniejsze auta, które cechują się przede wszystkim niewielkimi wymiarami, oraz dobrym skrętem, to jest właśnie to co pozwala nam spokojnie panować nad kierownicą oraz jechać bez obaw, że o coś zahaczymy. Jest to dobra alternatywa, zwłaszcza jeśli wszystkie parametry pojazdy są właściwie skonfigurowane tak jak te znajdujące się w Skodzie Citigo.</p>
<p><strong>Sylwetka Auta</strong><br />
Jeśli przyjrzymy się autu z bliska, to z pewnością zauważymy że brakuje tutaj jakiś detali, czy też innych nietypowych rozwiązań stylistycznych. Jednym słowem fajerwerków w tym wypadku nie uświadczymy, dostaniemy to co proponują nam inni producenci, bez zbędnych stylistycznych dodatków, może to i jest minus, ale mimo tego skoda jakoś się prezentuje, nawet i bez zastosowanych dodatków. Oczywiście jeśli mamy zamiar porównywać skodę z innym bardziej znanym autem pod względem wyglądu, to wynik starcia jest wiadomy, tutaj chodzi o coś innego, Skoda po prostu przyzwoicie, wypada na tle konkurencji, zwłaszcza w swoim, specyficznym segmencie, nie ma tu przecież specjalnych udziwnień, linie nie są zakrzywione czy też zmienione w inny sposób, są one całkowicie proste, co naprawdę w tej klasie się sprawdza. Oczywiście kilka elementów zmiennych, może tylko upiększyć jeszcze bardziej auto, takim elementem mogą być przecież felgi, które dobierzemy już według własnego upodobania. Jeśli zaś chodzi o sam kolor, to jasnozielony lakier, pasuje doskonale do tego modelu, nie wydaje się on być kiepski, czy też tandetny, takie odcienie w skodzie, to również standard.</p>
<p><strong>Dlaczego właśnie to auto</strong><br />
Zawsze czynnikiem skłaniającym nas ku takiemu a nie innemu wyborowi, jest głównie cena. Jeśli chodzi o Polskę, to właśnie z powodu niskiej ceny, auta te sprzedają się nadzwyczaj dobrze, ale nie jest to jedyny powód, skody doskonale dopasowane są też do naszych wąskich, często zniszczonych dróg, dzięki czemu możemy swobodnie jechać bez żadnych ograniczeń i przestojów. Oczywiście bardziej ekonomiczny model, pozbawiony jest pewnych udogodnień czy ulepszeń, nie wspominając o mniejszej mocy, jednak jeśli mamy fundusze, to mimo wszystko zamiast dużego auta, możemy wybrać 2 wersję skody, ta jest bardziej dogodna, zwłaszcza do jazdy i może być z kolei alternatywą od wyboru większego auta.</p>
<p><strong>Co otrzymujemy w zamian</strong><br />
Wersja Elegance oferuje nam wszystko to co powinno znaleźć się w standardzie, każdego nowoczesnego auta. Oprócz ABS u czy też klimatyzacji, otrzymujemy chociażby czujniki parkowania. Podświetlane szyby, również zasługują na pochwałę, czy też szyberdach, nie mówiąc o komforcie jazdy zimą, co zapewniają nam podgrzewane fotele, zarówno od strony kierowcy, jak i pasażerów. Oczywiście kolejnym technologicznym bajerem, jest specjalnie przygotowana nawigacja z dostępem do bluetootha. Oczywiście lista wszystkich urządzeń oraz dodatków wnętrza jest długa, co sprawia że, przekłada się to jednocześnie na cenę, tego poszczególnego modelu, to wszystko jednak daje nam doskonałe warunki, które przekładają się komfort jazdy. Pomimo tych wszystkich dodatków i tak nie jesteśmy w stanie sprawić że jest to droga skoda, jest to przecież jedno z najtańszych aut w całej ofercie skody. Tutaj też widać jak bardzo to auto, nie jest wyważone, widać to na każdym kroku co prawda otrzymujemy elektryczne lusterka z opcją ich podgrzania, ale na przykład nie możemy sterować szybą pasażera, z panelu na drzwiach kierowcy. Ciekawie też wygląda tapicerka, jednak jest ona jasna, co sprawia że bardzo szybko się brudzi. Sytuacji też nie ratuje fakt że, ogólnie niska jakość materiałów wykończeniowych, które są wykonane głównie z plastiku, co mówi samo za siebie. Komputer pokładowy, jest mimo wszystko intuicyjny , przez co nie będziemy mieli problemów z jego obsługa, co więcej zawiera on ciekawe funkcje, które możemy wykorzystać podczas podróży. Ekran jest w całości dotykowy i to odczuwamy nie ma problemów z reakcją, jednak przydały by się większe guziki, te obecne wydają się nieco małe, oprócz tego nie ma żadnych innych zastrzeżeń. Maksymalna moc litrowego silnika wynosi 75 koni mechanicznych, co jest wystarczające, nie możemy jednak liczyć na nadzwyczajne osiągi. Co ciekawe nie ma w nim automatycznej skrzyni biegów, musimy zadowolić się wersją pól automatyczną.</p>
<p><strong>Mieszczuch</strong><br />
Pomimo tego wszystkiego, warto zwrócić uwagę, że w mieście poczujemy się dopiero jak ryba w wodzie. Auto doskonale dopasowane jest do jazdy po terenach zabudowanych, przez co nie mamy problemów z poruszaniem się, nawet po krętych, wąskich drogach. Gorzej sytuacja wygląda gdy wyjeżdżamy poza miasto, a to za sprawą małego silnika, który to nie daje już nam takich osiągów, jakie by nas satysfakcjonowały. Jeśli się więc gdzieś spieszymy, to powinniśmy wyjechać wcześniej, bowiem nie jest to typowy demon prędkości.</p>
<p><strong>Podsumowując</strong><br />
Teraz tak naprawdę widzimy ile zalet daje nam właśnie taki model Skody Citigo. Jednak pomimo tego liczne wady, oraz niedoróbki związane z wykończeniem a przede wszystkim dość wysoka cena wersji Elegance, każą nam się zastanowić czy, nie lepiej zdecydować się na coś innego, przecież za te same pieniądze, kupimy samochód, który będzie równie dobrze sprawował się w mieście i poza nim, jednak jeśli interesuje nas najniższa wersja, bez zbędnych dodatków, to jak najbardziej powinniśmy wybrać to auto, bo przecież nie jest ono wcale złe, ma wiele istotnych zalet, które możemy wykorzystać, zwłaszcza podczas podróży drogami miejskimi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.carnews24.pl/testy/skoda-citigo-1-0-mpi-at-elegance.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lancia Ypsilon 0.9 TwinAir Platinum</title>
		<link>https://www.carnews24.pl/testy/lancia-ypsilon-0-9-twinair-platinum.html</link>
		<comments>https://www.carnews24.pl/testy/lancia-ypsilon-0-9-twinair-platinum.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 Feb 2013 21:58:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lancia]]></category>
		<category><![CDATA[Testy aut]]></category>
		<category><![CDATA[Autotest]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.carnews24.pl/?p=8675</guid>
		<description><![CDATA[Stylowy Włoch – Lancia Ypsilon 0.9 Lancia to marka wywodząca się z Włoch, z miasta Turyn – wielu kojarzącym się z piłkarskim Juventusem, obecnym mistrzem tamtejszej futbolowej ligi. Jednak my dzisiaj zajmiemy się równie uznaną marką, co wyżej wymieniony klub – marką samochodową, jaką jest Lancia, w tym przypadku skupimy się na jej modelu Ypsilon [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Stylowy Włoch – Lancia Ypsilon 0.9</strong></p>
<p>Lancia to marka wywodząca się z Włoch, z miasta Turyn – wielu kojarzącym się z piłkarskim Juventusem, obecnym mistrzem tamtejszej futbolowej ligi. Jednak my dzisiaj zajmiemy się równie uznaną marką, co wyżej wymieniony klub – marką samochodową, jaką jest Lancia, w tym przypadku skupimy się na jej modelu Ypsilon 0.9, do którego opisu wystarczy użyć trzech słów: nowoczesny, stylowy i desginerski. My nie będziemy jednak tacy małostkowi i spróbujemy wykrzesać o nim nieco więcej. Zapraszam. </p>
<p><strong>Z zewnątrz przyciągający</strong></p>
<p>Przyciągająca, ekskluzywna, idealna dla koneserów. Taka właśnie jest nowoczesna Lancia, – na którą wreszcie, po chudych latach FIAT znalazł czas. Znalazł go sporo. Takie wnioski wysnuwać możemy po zewnętrznych oględzinach samochodu, który rzeczywiście robi fantastyczne wrażenie. Nie ma tutaj miejsca na nudę. To nie Polo ani Fabia, to Ypsilon, który pomimo swoich niewielkich rozmiarów prezentuje się masywnie. To, co rzuca się w oczy to z pewnością stylowo stworzony tył pojazdu – zaokrąglone blachy i designerskie lampy, to tylko kilka elementów, które w mgnieniu oka ucieszą nasz wzrok. Jeśli chcemy zaznać więcej tego typu rozkoszy to musimy się dokładnie przyjrzeć. Powiedzenie: „Im dalej w las, tym więcej drzew” ma swoje odzwierciedlenie również w tym przypadku. Dlaczego? Ano, dlatego, że prawdziwą wisienką na torcie ciała Ypsilona 0.9 są jego detale. Środkowe słupki okraszone zostały symbolem modelu, dwukolorowe nadwozie nadaje samochodowi charakteru, – a to oczywiście nie wszystko. Dość powiedzieć, że klamki ukryte w iście „szerlokowskim” stylu sprawiają wrażenie, jakoby pojazd był trzydrzwiowy. Właśnie dlatego wiele osób daje się nabrać na ten manewr. Pamiętajmy jednak- Ypsilon jest pięciodrzwiowy.</p>
<p><strong>A w środku równie kusząco? </strong></p>
<p>Jeszcze przed wejściem do środka jesteśmy głodni wrażeń i przeżyć, a nie zapominając o powiedzeniu „apetyt rośnie w miarę jedzenia” automatycznie otwieramy drzwi. W końcu zewnętrzna stylistyka bądź, co bądź zrobiła na nas pozytywne wrażenie, ba, zaskoczyła nas, podnosząc sobie równocześnie poprzeczkę bardzo wysoko.<br />
Do sedna sprawy przejdźmy. W środku również spotkamy się z designerskim wykończeniem – czarna jak heben tapicerka, na tle, której znajdziemy centralnie umiejscowione zegary. Warto również zwrócić uwagę na naprawdę przyjemną dla oka, a także świetnie sprawdzającą się w trakcie prowadzenia kierownicę. Poniżej zegarów znajdziemy zaś wielofunkcyjny odtwarzacz oraz klimatyzację automatyczną, a w ich okolicy zauważymy również nienaturalnie wysoko umieszczony lewarek.<br />
Nie możemy zapomniec o nowoczesnej nawigacji będącej na naprawdę wysokim poziomie. Ypsilon wyposażony w system TomTom Live gwarantuje nam ominięcie najbardziej zatłoczonych tras, a także zaplanowanie naszego wypadu w sposób perfekcyjny – tycząc najdogodniejszą dla kierowcy i pasażerów trasę.</p>
<p><strong>Silnik pod lupą</strong></p>
<p>Silnik? Silniki. Przecież mamy do wyboru aż trzy jednostki napędowe i to właśnie od nas zależy, co wybierzemy. Do wyboru mamy turbodiesela o pojemności 1,3 litra, wolnossącyy 1,2 w benzynie, a także dwucylindrowy silnik benzynowy o pojemności 875 ccm. Ten ostatni w kolaboracji z niewielką turbosprężarką daje nam 85 koni mechanicznych. Kulminacyjny moment obrotowy to 145 Nm przy 2000 obrotów na minutę.<br />
Producent zapewnia ultra niewielkie spalanie w Ypsilonie. Jednak jak jest w rzeczywistości? Otóż z obiecanych pięciu litrów benzyny w mieście, pojazd z chęcią wypija blisko siedem i pół litra. Na trasie zaś z obiecanych czterech litrów robi się jednak sześć.</p>
<p><strong>Podróż</strong></p>
<p>Pierwsze chwile z Ypsilonem mogą zszokować. A co dokładnie? Już od samego początku pojazd szokuje. Przekręcając po raz pierwszy kluczyki w stacyjce możemy usłyszeć nieco niemiły i przestarzały dźwięk. Przestarzały, dlatego, że towarzyszył on kierowcą takich klasowych pojazdów jak chociażby Fiat 126p czy ten Cinquecento 700. Dodatkowo możemy mieć do czynienia z wibracjami. W tym miejscu trzeba też wspomnieć o tym, że abyśmy w ogóle wystartowali musimy zadziałać dużą siłą na pedał gazu – na pewno większą niż w przypadku standardowego czterocylindrowego samochodu. Początek współpracy z samochodem bywa niemrawy – przede wszystkim z uwagi na występowanie niemiłego dźwięku i wibracji. Jednakże już kilka minut jazdy zapoznawczej i z samochodem będziemy za pan brat. Musimy wpierw przebrnąć przez katusze, aby ostatecznie cieszyć się z prowadzenia samochodu.</p>
<p><strong>Słowem podsumowania</strong></p>
<p>Nowoczesny Ypsilon idealnie trafia w segment rozrastających się małych samochodów klasy Premium. Wprowadza w niego powiew świeżości, dzięki czemu klienci będą mieli naprawdę, w czym wybierać. Styl i wygląd to argumenty przemawiające za nim – nie sposób przejść koło nich obojętnie. Problem tutaj będą mieć panie, które z pewnością urzeknie wygląd samochodu. Zarówno płeć piękna, jaki mężczyzni powinni pamiętać o tym, aby trzymać się z dala od silnika TwinAir – głośno i nieprzyjemnie pracującego.<br />
Ceny wahają się od 45 do 60 tysięcy złotych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.carnews24.pl/testy/lancia-ypsilon-0-9-twinair-platinum.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Toyota Prius FL 1.8 HSD Prestige</title>
		<link>https://www.carnews24.pl/testy/toyota-prius-fl-1-8-hsd-prestige.html</link>
		<comments>https://www.carnews24.pl/testy/toyota-prius-fl-1-8-hsd-prestige.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 31 Jan 2013 21:53:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Testy aut]]></category>
		<category><![CDATA[Toyota]]></category>
		<category><![CDATA[Autotest]]></category>
		<category><![CDATA[toyota]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.carnews24.pl/?p=8137</guid>
		<description><![CDATA[Toyota Prius – łamiąc stereotypy Od prezentacji pierwszej Toyoty Prius minęło już blisko piętnaście lat. Przez ten czas Japończycy zdołali sprzedać około dwa i pół miliona sztuk tego modelu. To dowód na to, że nawet częściowo ekologiczne samochody są pożądane przez klientów. Hybrydowy napęd, łączący w sobie silnik spalinowy i elektryczny jest w tym przypadku [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Toyota Prius – łamiąc stereotypy</strong></p>
<p>Od prezentacji pierwszej Toyoty Prius minęło już blisko piętnaście lat. Przez ten czas Japończycy zdołali sprzedać około dwa i pół miliona sztuk tego modelu. To dowód na to, że nawet częściowo ekologiczne samochody są pożądane przez klientów. Hybrydowy napęd, łączący w sobie silnik spalinowy i elektryczny jest w tym przypadku kluczem do sukcesu. Ludzie chętnie wybierają to rozwiązanie, ze względu na możliwość zmniejszenia zużycia paliwa. Swego czasu Prius był utożsamiany z hybrydą. Stał się nawet jej synonimem. Sprawdźmy, więc, co było kluczowym czynnikiem dla osób wybierających go i czy nie byłaby to hybryda.</p>
<p><strong>Atrakcyjny japończyk</strong></p>
<p>To, że samochód jest atrakcyjny i przyciągający nie powinno podlegać jakiejkolwiek dyskusji. W końcu przeszedł gruntowny remont, zwany fachowo faceliftingiem. Oczywiście, o gustach się nie dyskutuje – jednak wystarczy zrobić jedną rundkę wokół Toyoty, żeby przekonać się o urodzie samochodu. Pomimo takiej, a nie innej nazwy pojazd bezsprzecznie przyciąga wzrok. Wyposażony w siedemnastocalowe koła wygląda jak wersja sportowa. Cóż, szkoda, że tylko z przodu. Co z tyłu, w takim razie? Bliższa jego obserwacja przekona nas, że nie pasuje do całości i przeciwnie do przodu nie jest atrakcyjna. Patrząc jednak przez pryzmat całości na plus z pewnością zaliczymy jeszcze dynamiczną linię nadwozia, nadającą charakter japońskiemu pojazdowi.</p>
<p><strong>A w środku multum gadżetów</strong></p>
<p>Siadając wygodnie w fotelu możemy dostać bólu głowy od ilości nowoczesnych technicznie przycisków, które tylko pozornie sprawiają wrażenie niesamowicie trudnych w obsłudze. Chaos, – o jakim możemy pomyśleć przy pierwszych kontaktach z Priusem zostanie opanowany już po kilku zapoznawczych chwilach. To nie statek kosmiczny, tutaj wszystko wbrew pozorom jest bardzo proste w użytku. Nie powinniśmy mieć nawet najmniejszego problemu z ustawianiem nawigacji, radia czy też bluetootha. My – nie, aczkolwiek komputer może je mieć. Zdarzają mu się zawiesiny, o czym powinniśmy pamiętać, ale czy powinniśmy być dla niego wyrozumiali?<br />
Teoretycznie tak, jednakże wydając na ekskluzywny pojazd sto pięćdziesiąt tysięcy możemy chyba oczekiwać bezproblemowego odtwarzania ulubionej muzyki z pendrive, bez konieczności regularnych restartów, w chwilach, gdy nasz odtwarzacz zawodzi. Jeśli już o muzyce mowa, to warto zwrócić uwagę na system audio umieszczony w Prius’ie. Zaliczymy go z pewnością do pozytywnych aspektów samochodu, gdyż daje nam czysty, kojący dla ucha dźwięk. Tak, kojący, bo przekręcając pokrętło na maksymalne obroty, możemy natrafić na niemiłą niespodziankę. Prius transformuje wówczas w kilkunastoletnie BMW.<br />
Powstały nerwy zostaną opanowane przez inne, bajeranckie dodatki znajdujące się w japońskim pojeździe. Kojąco zadziała między innymi zdalnie sterowana klimatyzacja, obsługiwana przez pilota systemu bez kluczyka. Jeśli ona nie pomoże, to możemy skorzystać z innych udogodnień. Na przykład kamery cofania z pomocnikiem parkowania, czy tempomatu z radarem dystansu od poprzedzającego pojazdu. Prius wyposażony jest również w liczne schowki, a także prędkościomierz wyświetlany na przedniej szybie. Wszystkie dodatki są dostępne dla nas. Od nas więc tylko zależy, z których będziemy korzystać.</p>
<p><strong>Postawmy na ekologię – wykonanie</strong></p>
<p>Wewnętrzne wykonanie samochodu zmusiło mnie do stworzenia osobnego akapitu. I na nic zdaje się to, że wybieramy wersję z najlepszym możliwym wyposażeniem. Samochód stawiając na ekologię zapomniał prawdopodobnie o wygodzie. Plastiki zdecydowanie nie spełniają pokładanych w nich nadziei – są przede wszystkim twarde, a i nie komfortowe. Ale są za to ekologiczne, – co może być dla niektórych ważniejsze, aniżeli komfort i wygoda. Zaryzykuje jednak stwierdzenie, że więcej osób ceni sobie jednak to drugie. I właśnie dla tej grupy wnętrze zostało wykonane w dużej mierze ze skóry.<br />
Miejsce kierowcy i pasażera nie nada się na bardzo długie, liczące kilka godzin podróże – plecy osób tam zasiadających od razu poczują dyskomfort i trudy podróży. Jeśli chodzi o tylną część to jest zdecydowanie lepiej, tam pasażerowie będą z wygodą za pan brat. Zwarci i gotowi na podbój tysięcy kilometrów.</p>
<p><strong>Moc</strong></p>
<p>Stylowy wygląd, liczne gadżety, a co znajdziemy pod maską? Pod maską zobaczymy silnik benzynowy 1,8 litra w kolaboracji z jednostką elektryczną. Ponadto sto trzydzieści sześć koni mechanicznych, w zupełności wystarczających na autostrady i jazdę po mieście. Niewystarczające jednak na odcinkach do wyprzedzania, przy prędkościach przekraczających 120 km/h.<br />
Przejdźmy do spalania, które w przypadku hybryd jest bardzo ciekawe. Nasz Prius spożywa około czterech litrów w mieście i ponad pięć w trasie, – co jak na samochód o takim napędzie, nie jest wynikiem oszałamiającym. Wyniki te zostały odczytane w momencie pełnego załadowania samochodu. Trzeba wziąć to pod uwagę.</p>
<p><strong>Dla kogo Prius ?</strong></p>
<p>Toyota przeznaczona jest dla osób ceniących sobie ekonomiczną jazdę, nieuwłaczającą pojemności samochodu. Znajdzie ona wspólny język z osobami, mającymi zamiłowanie do gadżetów. A nawet z tymi nieprzepadającymi za hybrydami. Prius dowodzi, że możemy zaoszczędzić na benzynie, a jednocześnie chronić środowisko.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.carnews24.pl/testy/toyota-prius-fl-1-8-hsd-prestige.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>SsangYong Actyon Sports 2.0 Sapphire 4WD A/T</title>
		<link>https://www.carnews24.pl/testy/ssangyong-actyon-sports-2-0-sapphire-4wd-at.html</link>
		<comments>https://www.carnews24.pl/testy/ssangyong-actyon-sports-2-0-sapphire-4wd-at.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 31 Jan 2013 21:11:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[SsangYong]]></category>
		<category><![CDATA[Testy aut]]></category>
		<category><![CDATA[Autotest]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.carnews24.pl/?p=8134</guid>
		<description><![CDATA[SsangYong niczym feniks z popiołu Samochód, z którym będziemy mieć dzisiaj do czynienia powstał niedawno niczym feniks z popiołu. Odrodził on się wraz z nowym dodatkami, których nie miała wersja pierwotna. Uzupełnienia są konsekwencją działania marki, która powracając na rynek motoryzacyjny po kilku latach abstynencji chce swoim klientom zaoferować innowacyjne rozwiązania. Zostały one zamknięte w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>SsangYong niczym feniks z popiołu</strong></p>
<p>Samochód, z którym będziemy mieć dzisiaj do czynienia powstał niedawno niczym feniks z popiołu. Odrodził on się wraz z nowym dodatkami, których nie miała wersja pierwotna. Uzupełnienia są konsekwencją działania marki, która powracając na rynek motoryzacyjny po kilku latach abstynencji chce swoim klientom zaoferować innowacyjne rozwiązania. Zostały one zamknięte w nowoczesnym pickupie, który jest według producenta nawet samochodem terenowym. Poznajcie, więc Ssangyong Actyon Sports i jego nową wersję<br />
Fani motoryzacji pamiętają jego pierwszą wersję pojazdu, której stylistyka była określana nawet mianem kontrowersyjnej. Pomimo wszystko, pickup ten zapewniał komfort jazdy. Zrywając z historią, przejdźmy do zwiedzania nowego Actyona.</p>
<p><strong>Od czego by tu zacząć? Od zewnątrz..</strong></p>
<p>Na początku warto wspomnieć, że samochód powstał na bazie koncepcji zaprezentowanej na spotykaniu w Genewie, w roku ubiegłym. Projekt spotkał się z aprobatą gości, którzy niejednokrotnie podkreślali, że koncept ten jest miły dla oka. Idąc logicznym tokiem myślenia, – jeżeli ta koncepcja odpowiadała publice, to samochód wykonany według niej również musi się podobać. Istotnie, tak właśnie jest. Actyon, wbrew swojej nazwie jest autentycznie ładnym samochodem. Zauważalne zmiany dostrzeżemy w przednim segmencie samochodu – projekt nadwozia bliźniaczo przypomina nowe Korando. Przód samochodu wywołuje apetyt, który nie jest ugaszony przez tylnią część. Potencjalny klient widząc brak jakichkolwiek zmian z tyłu może się zniechęcić. W końcu z przodu wyglądało to naprawdę zachęcająco.</p>
<p><strong>Gdzie by zaglądnąć? Do wnętrza..</strong></p>
<p>Odpowiadając sobie na pytanie, otwieramy z automatu drzwi wejściowe. Równocześnie z przekroczeniem progu zapominamy, że jesteśmy wewnątrz pickupa, zakrawającego o samochód terenowy. Takie wrażenie możemy odnieść wygodnie rozsiadając się w dużych, super-miękkich fotelach. Podróżując Actyon’em nie musimy martwic się o ilość miejsca za kierownicą – jest to go wystarczająco dużo, jak przystało na samochód typu SUV. Z tylu znajdzie się miejsce dla dwóch osób. Rozglądając się po wnętrzu samochodu, zauważyć możemy fachową rękę, która zapewniła jakość wykonania w środku. Do plusów zaliczymy jeszcze z pewnością plastiki – stojące na wysokim poziomie.<br />
Mankamentem pojazdu są wciąż zachowane wewnętrzne elementy przypominające nam dawne czasy, bynajmniej nie świetności. Patrząc na kierownicę i przełączniki możemy odnieść wrażenie, że siedzimy w pierwotnej wersji Ssangyong’a, która nie przeszła modernizacji.</p>
<p><strong>Co zmieścimy do pickupa?</strong></p>
<p>Mówiąc pickup, myślisz pojemność i ładowność. Aż tu nagle wyjeżdża Actyon, który w tej, jakże istotnej kategorii nie zachwyca. Bagażnik posiada wymiary 1.275 mm x 1.600 mm x 525 mm. Wynik ten nie jest oszałamiający i nie byłoby problemu, gdybyśmy mogli przewieźć na nim dwa rowery Ładując je zaczynają się schody. Cóż. Na pocieszenie mamy możliwość wyboru jednej z trzech wersji zabudowy – roletę, zamykaną sztywną pokrywę, a także podwyższoną, przeszkloną nadbudowę.</p>
<p><strong>Koreański silnik</strong></p>
<p>Actyon pracuje na dwulitrowym silniku wysokoprężnym koreańskiego producent, a nie jak miało to miejsce wcześniej na przestarzałych niemieckich technologiach. Ma do swojej dyspozycji sto pięćdziesiąt pięć koni mechanicznych, które pozwalają osiągnąć moment obrotowy na poziomie 360 Nm.<br />
O ile w teorii wygląda to jako tako, o tyle w praktyce możemy się zezłościć na nasz pojazd, który będąc nawet częściowo załadowanym powolnie i ospale startuje, drażniąc nas przy tym. Zbawienny byłby tutaj konny dodatek, o wartości ponad pięćdziesięciu jednostek. Z przykrością te marzenia musimy zaliczyć do tych z „ściętej głowy”. Pozostaje, więc nam nic innego, jak tylko spróbować konwencjonalnych metod – pedał do oporu i w drogę.<br />
To, o czym warto jeszcze wspomnieć to z pewnością automatyczna, sześciobiegowa skrzynia biegów. Nie najtańsza, bowiem kosztująca siedem tysięcy złotych. Nie byłaby to pewnie kwota wygórowana, gdyby nie, rażące błędy, występujące w postaci długotrwałego<br />
procesu decyzyjnego, trwającego niejednokrotnie nawet kilka sekund. Ospałość Actyona zmusza nas do planowania manewru wyprzedzania. Niestety, nasze spontaniczne decyzje nie będą współgrać z samochodem, toteż na dynamiczny proces wyprzedzania nie mamy, co liczyć.<br />
Samochód jest paliwowym łakomczuchem. Za takiego możemy go uznać, pamiętając, że nie schodzi on poniżej dziewięciu litrów w trasie i dwunastu w mieście.</p>
<p><strong>Powstał, więc, czy nie powstał?</strong></p>
<p>Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Samochód ten mieści się w jednak w ramach cenowych swojego segmentu, dzięki czemu jest chętnie wybierany. Cena oscyluje wokół stu tysięcy złotych –standard jest do wzięcia za blisko dziewięćdziesiąt tysięcy. Za nowoczesnego, komfortowego i ultra wygodnego pickupa nie jest to cena wygórowana, a przeciwnie &#8211; przystępna, w szczególności dla osób nieliczących na fajerwerki ze strony SsangYong Actyon Sports.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.carnews24.pl/testy/ssangyong-actyon-sports-2-0-sapphire-4wd-at.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Volvo V60 T3 R-Design</title>
		<link>https://www.carnews24.pl/testy/volvo-v60-t3-r-design.html</link>
		<comments>https://www.carnews24.pl/testy/volvo-v60-t3-r-design.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Jan 2013 22:41:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Testy aut]]></category>
		<category><![CDATA[Volvo]]></category>
		<category><![CDATA[Autotest]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.carnews24.pl/?p=7957</guid>
		<description><![CDATA[Volvo v60 R-Design – szwedzka potęga Szwedzka marka, która swego czasu słynęła z kanciastych kształtów odeszła już na dobre od procederu tworzenia takich samochodów. Żeby nie być gołosłownym przytoczę tutaj przykład naszego dzisiejszego pacjenta – Volvo V60 R-Design. Już pierwszy rzut oka na nowiusieńkie kombi rozwieje nasze wątpliwości. Dla wielu samochód ten pozostanie w sferze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Volvo v60 R-Design – szwedzka potęga</strong></p>
<p>Szwedzka marka, która swego czasu słynęła z kanciastych kształtów odeszła już na dobre od procederu tworzenia takich samochodów. Żeby nie być gołosłownym przytoczę tutaj przykład naszego dzisiejszego pacjenta – Volvo V60 R-Design. Już pierwszy rzut oka na nowiusieńkie kombi rozwieje nasze wątpliwości. Dla wielu samochód ten pozostanie w sferze marzeń, a to ze względu na przynależność samochodu do klasy Premium – dostępnej tylko dla nielicznych. Volvo nigdy nie było „ogólnodostępne”, dzięki czemu wokół pojazdów z tej stajni wytworzyła się interesująca „aura”. Czy znajdziemy ją również w Volvo V60 R-Design?</p>
<p><strong>Kuszący, nawet z daleka</strong></p>
<p>Nowiutki pojazd ze szwedzkiej stajni bez wątpienia spełni oczekiwania nawet najbardziej wymagających kierowców i pasażerów. Został on stworzony w stylowych annałach, co by dostosować się zarówno do młodych i aktywnych, jak i tych w kwiecie wieku, ceniących sobie spokój i stabilność. Dla jednych i drugich ważnym aspektem jest wygląd pojazdu. Volvo świadome wymagań swoich klientów, odrobiło zadanie domowe, wypuszczając na rynek prawdziwe cacko, czyli V60 R-Design. Nazwa serii nie jest przypadkowa – konstruktorzy i projektanci chcieli w ten sposób nawiązać do sportowych walorów marki Volvo.</p>
<p>Efektem przemian pod tym kątem, są potężne 18-calowe koła, kraty wlotu powietrza, obudowy lusterek, a także dwie końcówki wydechu. Każdy z elementów został zaprojektowany indywidualnie pod kątem całej serii R-Design. To, dlatego model ten osiągnął tak spektakularny sukces, powodując równocześnie regularne zawieszanie wzroku na nim przez mijających go ludzi czy kierowców.</p>
<p><strong>R-Design we wnętrzu</strong></p>
<p>W środku od razu da się poczuć świeży powiew innowacyjnej wersji R-Design. Nie da się ukryć, że zawitała ona też do wnętrza samochodu. Kierownica ze skórzanym kołem, drążek zmiany biegów, a także aluminiowe nakładki na pedały. Pozytywne zmiany, dotknęły też foteli, w których widać kunsztowny palec projektanta, czego efektem są idealnie wręcz wyprofilowane siedziska, dostosowane do długich podróży. Są one miękkie, pokryte półskórką i materiałami syntetycznymi. Wewnątrz, jak na Volvo przystało otrzymujemy „all inclusive” – środkową, płaską konsolę, za którą znajdziemy praktyczny schowek, podświetlane tarcze zegarowe czy też pokrętła do sterowania klimatyzacją. W ofercie znajdziemy również nietypowe dodatki, zauważalne dopiero po dłuższym czasie użytkowania. Chyba, że ktoś jest mistrzem spostrzegawczości. Zaliczymy do nich między innymi kieszenie na drobiazgi, umiejscowione pod nogami kierowcy, czy tez klipy na bilety parkingowe.</p>
<p>Do mankamentów wnętrza samochodu musimy zaliczyć miejsce, a raczej jego brak. Przy wszystkich zaletach V60 nie przygotował dla nas odpowiedniej ilości wolnego miejsca. Problemy mogą napotkać pasażerowie podróżujący na tylnej kanapie – nie powinni mieć problemów ze zmieszczeniem się dopóty, dopóki samochodu nie będzie prowadził kierowca o wzroście powyżej metra dziewięćdziesiąt. Jeśli uniemożliwia nam to swobodne podróżowanie, możemy sięgnąć po alternatywą, jaką jest Volvo V70 – znajdziemy tam więcej przestrzeni.</p>
<p><strong>Sprawdź moje osiągi</strong></p>
<p>Jednak zanim przejdziemy do tego, co tygryski lubią najbardziej, warto wspomnieć o pojemności Volvo V60 R-Design. Wynosi ona 430 litrów, co nie jest wynikiem zadowalającym nawet biorąc pod uwagę, że jest to samochód z segmentu D, z klasy Premium. Zostawmy pojemność i spójrzmy teraz w głąb szwedzkiej maszyny – cztery cylindry, łącznie dające nam pojemność 1,6 litra. Zamontowana w samochodzie turbosprężarka jest w stanie osiągnąć na tych parametrach 150 KM i 240 Nm, do momentu obrotowego. Prędkość maksymalna pojazdu oscyluje wokół 200 km/h, dzięki czemu V60 przejedzie sto metrów w niecałe dziesięć sekund. Jednakże ważący blisko 1540 kilogramów pojazd wyposażony jest w najsłabszy silnik z całej gamy. Takie parametry jednak w zupełności wystarczą do codziennej jazdy – w końcu silnik jest dynamiczny, idealnie łączący się z sześciobiegową manualną skrzynią biegów.</p>
<p>Jeśli chodzi zaś o spalanie, to Volvo V60 R-Design osiąga naprawdę dobre wyniki. Przy dynamicznej jeździe spożywa około dziewięć litrów na setkę, zaś przy równej i spokojnej może zejść do blisko siedmiu litrów. Dla miłośników szybkiej jazdy dostępna jest inna wersja V60, wyposażona w 180 KM.</p>
<p><strong>Samochód bez wad?</strong></p>
<p>Z przykrością trzeba stwierdzić, że takich nie ma i nawet nasza szwedzka maszyna posiada mankamenty, do których z zaliczymy przydarzające się problemy z odtwarzaniem płyt MP3 – samochodowy wyświetlacz lubi się czasem zawiesić, co zmusza nas do ponownego włączenia pojazdu. Dalej, w standardowej ofercie nie ma nawigacji, – co możemy zaobserwować przy konfiguracji. „Nie taki wilk straszny, jakim go malują” – z tym problemem wystarczy udać się do salonu i domówić zestaw nawigacyjny.</p>
<p><strong>Wnioskując…</strong></p>
<p>Volvo V60 R-Design z pewnością pociąga swoim wyglądem, a i osiągi ma nienaganne. Wyróżnia się w swoim segmencie wysokim wysoki standardem, w skład, którego wchodzi między innymi 6 airbagów, 6 głośników czy tempomat. Styl, klasa, marka i liczne dodatki – wszystko to otrzymamy za kwotę 130 tysięcy w salonie Volvo.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.carnews24.pl/testy/volvo-v60-t3-r-design.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skoda Fabia 1.6 TDI Monte Carlo</title>
		<link>https://www.carnews24.pl/testy/skoda-fabia-1-6-tdi-monte-carlo.html</link>
		<comments>https://www.carnews24.pl/testy/skoda-fabia-1-6-tdi-monte-carlo.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Jan 2013 21:02:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Skoda]]></category>
		<category><![CDATA[Testy aut]]></category>
		<category><![CDATA[Autotest]]></category>
		<category><![CDATA[skoda]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.carnews24.pl/?p=7954</guid>
		<description><![CDATA[Skoda Fabia 1.6 TDI Monte Carlo – sportowy samochód z pazurem Kto by pomyślał, że swego czasu Skoda zostawiała w pokonanym polu takie klasowe marki jak Volvo czy Alfa Romeo. Fakt, faktem miało to miejsce blisko pięćdziesiąt lat temu, ale nie wsiedliśmy właśnie w wehikuł czasu. Dlaczego więc do tego wracam? Ano, dlatego, że spektakularne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Skoda Fabia 1.6 TDI Monte Carlo – sportowy samochód z pazurem</strong></p>
<p>Kto by pomyślał, że swego czasu Skoda zostawiała w pokonanym polu takie klasowe marki jak Volvo czy Alfa Romeo. Fakt, faktem miało to miejsce blisko pięćdziesiąt lat temu, ale nie wsiedliśmy właśnie w wehikuł czasu. Dlaczego więc do tego wracam? Ano, dlatego, że spektakularne zwycięstwa miały miejsce właśnie w Monte Carlo, a z racji dzisiejszego przeglądu, jaki dokona się na limitowanej edycji Skody Fabii 1.6 TDI, grzechem byłoby nie wspomnieć o czasach świetności czeskiej marki. Przekonajmy się czy na tym modelu widoczny jest wpływ dawnych sukcesów.</p>
<p><strong>Styl widoczny od zaraz</strong></p>
<p>Różnica pomiędzy standardową wersją Fabii, a tą ekskluzywną, oznaczoną sloganem-nazwą miasta Monte Carlo widoczna jest już na pierwszy rzut oka. Samochód ten ma sportowy wygląd, który idealnie pasuje do jego przebojowości. To designerski model, który został wyposażony w liczne dodatki zewnętrzne, umieszczone na nadwoziu. Zaliczymy do nich między innymi czarne elementy – dach, obudowy lusterek, listwę osłony chłodnicy, spojlery, listwy boczne, szyby osłonowe reflektorów przednich czy też szesnastocalowe felgi ze stopu lekkiego. To właśnie one odróżniają limitowaną edycję od standardowego modelu. Diametralna różnica widoczna jest już na pierwszy rzut oka. Szczerze powiedziawszy można nawet pomylić marki samochodów patrząc na nową Skodę. Czesi niecodziennie wypuszczają na rynek pojazd z myślą o młodych kierowcach, ceniących sobie szybkość, wygodę, komfort i wygląd. Kto wie czy sportowa edycja nie ma na celu przyciągnięcia ich uwagi. Bez względu na to, jaka padnie odpowiedz, samochód i tak zwraca uwagę, więc zabieg nawet, jeśli niezamierzony to udany.</p>
<p><strong>Monte Carlo w środku?</strong></p>
<p>Po dogłębnych oględzinach zewnętrznych części samochodu możemy wysunąć takie pytanie. Czy więc dostąpimy wewnątrz obecności Monte Carlo? Z przykrością trzeba stwierdzić, że nie. Fabia, robiąca świetne wrażenie z zewnątrz, w środku rozczarowuje. Jest to tym bardziej smutne, że zewnętrzna stylistyka rozbudziła nasze apetyty na tyle mocno, że otworzenie drzwi do wnętrza pojazdu traktowane było jak skosztowanie nowej, genialnej potrawy. Nie przyjęła się ona tak jak powinna. To tak jakbyśmy dostali schabowego, surówkę i ziemniaki – obiad godny i smaczny, acz niebędący nowością i zaskoczeniem, na które przecież tak liczyliśmy.<br />
Tak jest właśnie wewnątrz Skody – na poziomie, ale bez szału, którego mogliśmy spodziewać się po zewnętrznej części. Brak zauważalnych zmian w porównaniu do standardowej wersji. Oczywiście nie popadajmy w skrajności, drobne poprawki też są, aczkolwiek dodano tylko czarną podsufitkę, metalowe nakładki na pedały i listwy progowe. W jakim segmencie możemy zauważyć bardziej widoczne zmiany? Z pewnością patrząc n na siedzenia, które zostały sportowo wyprofilowane, gwarantując jednocześnie kierowcy i pasażerom odpowiednią ilość miejsca. Z tyłu usiądzie dwójka osób – tak zdecydowany wniosek możemy wysnuć biorąc pod uwagę założenia projektowe, widoczne gołym okiem.</p>
<p><strong>Co do naszej dyspozycji?</strong></p>
<p>Skoda Fabia w limitowanej wersji Monte Carlo oferuje bagażnik o pojemności 315 litrów, do którego bez problemu zapakujemy się na długi, wakacyjny wyjazd. Prócz tego wewnątrz zapewnia nam ona skórzane obszycia na kierownice, dzwignię biegów i hamulec ręczny. Jeśli chodzi zaś o strefę technologiczno &#8211; multimedialną, to odpowiada za nią centralny kokpit, składający się z dwóch wyświetlaczy. Jeden wykorzystywany jest do sterowania automatyczną klimatyzacją, drugi zaś odpowiada za dźwięki wewnątrz samochodu, – czyli odtwarzacz mp3.</p>
<p><strong>Patrząc w silnik</strong></p>
<p>Patrząc w silnik widzimy jednostkę o pojemności 1,6 litra w Dieslu. Widzimy także 105 KM i maksymalny moment obrotowy na poziomie 250 Nm. Czeski producent daje nam możliwość wyboru – Fabia Monte Carlo dostępna jest też w pojemności 1.2 i 1.4. Posiada ona wówczas od 85 do 105 KM. Samochód wyposażony jest w jednostkę napędową z wtryskiem paliwa typu Common Rail. Skoda, przez co charakteryzuje się umiarkowanym apetytem na paliwo, o czym najlepiej świadczy fakt, że bez większego problemu możemy zejść poniżej pięciu litrów na sto kilometrów na trasie, czy poniżej sześciu w mieście.</p>
<p>Odczuwalną różnicę stanowi z pewnością zawieszenie, które jest utwardzone w porównaniu do swojej pierwotnej wersji. Już podczas pierwszej jazdy poczujemy, że Monte Carlo lepiej klei się do podłoża. Szczególnie będzie to widoczne na zakrętach. Nie jest to jednak typowe sportowe zawieszenie, więc nie musimy obawiać się totalnego szaleństwa.</p>
<p><strong>Podsumowując czeskiego „sportowca”</strong></p>
<p>Skoda Fabia Monte Carlo, jak samo oznaczenie serii wskazuje przeznaczone jest dla osób poszukujących własnego „ja” na drodze. Skierowana ona jest do indywidualistów, lubiących alternatywne rozwiązania. Tacy ludzie będą czuć się w sportowym czechu jak ryba w wodzie. Zestawiając ze sobą wygląd, także spalanie w samochodzie, otrzymujemy idealną kolaboracje dla osób, chcących mieć niekonwencjonalny pojazd, palący niewiele. Zestaw ten dostępny jest już około siedemdziesięciu tysięcy złotych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.carnews24.pl/testy/skoda-fabia-1-6-tdi-monte-carlo.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
