Przepisy nakazujące montaż alkomatów w samochodach nie powstały w Polsce. Swoje doświadczenia w tej kwestii mają już Francuzi i Amerykanie.
Polscy politycy nie mają wątpliwości – obowiązkowe alkomaty mogą rozwiązać problem pijanych kierowców. Z ich poglądami zgadza się jednak jedynie jedna trzecia ankietowanych przez TNS Polska osób. Większość obowiązku badania trzeźwości przy wsiadaniu do auta nie chce. Podobnie jest w innych krajach. Zapewne z tego właśnie powodu regulacje, które chce wprowadzić polski rząd, obowiązują tylko w niektórych państwach.
Francja – z problemami. Connecticut wprowadza
Najczęściej przywoływanym przykładem jest Francja. Teoretycznie nad Sekwaną już od 2012 roku w każdym samochodzie powinien być alkomat. W praktyce jednak datę wejścia w życie przepisów przesuwano. Najpierw na koniec 2012 roku, potem na połowę roku 2013.
Ostatecznie nakaz został wprowadzony, tyle że legislacji wyrwano zęby. W pierwotnym projekcie zapisano, że brak obowiązkowego alkomatu skutkować będzie karą w wysokości 11 euro. Ponieważ kierowcy skarżyli się, że brakuje urządzeń, ostatecznie z mandatów zrezygnowano.
Nieco inaczej do sprawy podeszli Amerykanie. W 2012 roku w Connecticut wszedł w życie przepis który nakłada obowiązek instalacji urządzeń blokujących zapłon po stwierdzeniu obecności alkoholu w wydychanym powietrzu na tych, którzy zostali już raz złapani na jeździe pod wpływem.
Instalacja alkomatu razem z blokadą zapłonu jest kosztowna. Trzeba za nią zapłacić 100 dolarów (plus kolejne 100 opłaty administracyjnej). Do tego dochodzi miesięczna opłata (75 dolarów) za wynajem urządzenia. Każdego miesiąca należy także przeprowadzić kalibrację alkomatu (20 dolarów).
Kalifornia – rozważa i prowadzi program pilotażowy
Connecticut nie jest jedynym amerykańskim stanem, który wprowadził nakaz badania trzeźwości przyłapanych na jeździe pod wpływem osób. Podobne regulacje obowiązują w piętnastu innych stanach. Kolejnym może być Kalifornia. W Złotym Stanie toczy się na razie proces legislacyjny. Od 2010 roku trwa także program pilotażowy, prowadzony w kilku kalifornijskich hrabstwach.
Do kwestii kontroli trzeźwości kierowców odmiennie podchodzą w Utah. Stan, w którym sprzedaż alkoholu i tak jest surowo regulowana daje możliwość przeprowadzania testów prowadzącym bary i restauracje. Przepis nie wiąże się jednak z żadnymi restrykcjami – ma za zadanie uświadomić kierowcom, ile wypili i ile alkoholu mają w organizmie.
Efekty programu prowadzonego kiedyś w Illinois
W tym miejscu warto się zatrzymać i zastanowić nad skutecznością tego rodzaju przepisów. Jak pokazuje przykład Illinois, obowiązkowe alkomaty instalowane w autach kierowców zatrzymanych za jazdę pod wpływem mogą przynosić pozytywny skutek.
Prowadzony tam program pilotażowy wykazał, że spośród tych, którym zatrzymano prawo jazdy za jazdę po pijanemu (czasowo), aż 20 proc. zostało ponownie aresztowanych za to samo przestępstwo. Jednak wśród tych, którzy mieli w samochodzie alkomat, ponownie zatrzymanych zostało jedynie 8 proc. Warto jednak dodać, że w aż 10 proc. przypadków kierowcy próbowali usunąć blokadę i alkomat.
Co z tego wszystkiego wynika? Być może tyle, że wdrożenie rządowego pomysłu można by poprzedzić programem pilotażowym, który pokazałby, jak podobne regulacje działają w polskich warunkach.
Źródło: http://alko-maty.pl





































