Ekologia i motoryzacja nigdy nie szły w parze, lecz producenci samochodów próbują zaklinać rzeczywistość i tworzyć samochody, które teoretycznie będą przyjazne środowisku. Jednym z rozwiązań mających zmniejszyć negatywny wpływ aut na środowisko są filtry cząstek stałych, które producenci zaczęli montować w autach z silnikami wysokoprężnymi od połowy poprzedniej dekady. Założenia były naprawdę szczytne – samochody miały stać się mniej szkodliwe dla środowiska, ponieważ owe filtry miały za zadanie wyłapywać stałe cząsteczki, czyli kawałki sadzy tworzące się w spalinach aut wysokoprężnych. Niestety, aby ten element mógł rzeczywiście bezawaryjnie pracować, auto powinno poruszać się niemal wyłącznie po trasach – tak twierdzi specjalista od czyszczenia filtrów FAP i DPF z Kielc. A w Polsce – bywa z tym różnie…

Tak naprawdę, większość z nas porusza się niemal wyłącznie po mieście, co zdecydowanie nie służy filtrowi. W rezultacie, ten element może wymagać kosztownej regeneracji w serwisie, a częstotliwość takiego zabiegu będzie tym większa, im więcej kilometrów pokonujemy każdego miesiąca. Z reguły, fakt zapchania się filtra objawia się poprzez zapalenie się kontrolki na desce rozdzielczej i wejściem auta w tryb awaryjny. Teoretycznie, w takiej sytuacji kierowca powinien szybko udać się na kilkunastokilometrową przejażdżkę, podczas której powinien utrzymywać stałe obroty silnika. Jak wszyscy jednak wiemy, nie jest to łatwe w miejskich warunkach, a wyjazd na trasę nie zawsze jest możliwy. Z tego powodu, co jakiś czas należy pojechać na czyszczenie filtra w serwisie, co generuje horrendalne koszty. Nie wspominamy już nawet o tym, że jadąc do serwisu tracimy mnóstwo czasu, a samochód w tym czasie stoi bezczynnie.

Autocentrum uspokaja 

Właściciel zakładu regenerującego filtry FAP i DPF w Radomiu (http://naprawaturbosprezarek.biz/filtry-dpf-i-fap.html uspokaja jednak – nie ma potrzeby uciążliwych wypraw do serwisu! Tak naprawdę wystarczy bowiem, że wytniemy ten problematyczny element z układu paliwowego naszego auta. Na szczęście, taka ingerencja nie powoduje najmniejszej zmiany w zachowaniu samochodu – auto nadal będzie palić tyle samo (czyli niewiele), a na desce rozdzielczej nie pojawią się już żadne przerażające kontrolki. To nie koniec dobrych wiadomości – samochód pozbawiony filtra cząstek stałych może nawet mieć nieco lepsze osiągi niż przed takim zabiegiem! Ostatecznie, ten element powstrzymując przepływ spalin powoduje również nieco gorsze osiągi auta. A co z przeglądem technicznym auta? No cóż, w tym wypadku również nie ma się czego obawiać – samochody bez filtra DPF czy FAP przechodzą go bez problemu – sprawny silnik nie będzie emitował nadmiernej ilości szkodliwych substancji do atmosfery.

Tagi:

Data publikacji: