Historia wymiany walut w Polsce sięga XVI w. A zaczęło się na północy Polski, gdzie Gdańszczanie dawali pierwsze pożyczki szlachcie, pod zastaw przyszłych plonów. Natomiast słynny kaznodzieja Piotr Skarga był założycielem domów bankowych dla ubogich, które miały ustrzec biedaków przed płaceniem drogiej lichwy. W okresie PRL-u wymiana walut była nielegalna, ale odbywała się przy udziale ludzi popularnie zwanych cinkciarzami, co pochodziło od źle wymawianego change money, które brzmiało cieńć many.
Obcokrajowcy wymieniali pieniądze u cinkciarzy, nie zawsze mając na uwadze bezpieczeństwo transakcji, które polegało na rozprowadzaniu nielegalnych pieniędzy przez oszustów. Zdarzało się, że w obrocie były banknoty wycofane z obiegu. Cinkciarze zniknęli z rynku wraz z wprowadzeniem prawa dewizowego, które zezwalało na obrót obcymi walutami w kantorach.
Pierwszy kantor powstał w Świecku, a jego właścicielem był Aleksander Gawronik. Przez trzy kolejne lata kantory powstawały w Polsce jak grzyby po deszczu i w 1992 roku odnotowano już 5000 placówek, w których możliwa była wymiana walut. Początkowo kantory były złotym interesem, jednakże wraz ze spadkiem inflacji, stabilizacją gospodarki oraz rozwojem bankowości, niektóre spośród nich zaczęły podupadać. Bardzo popularne ostatnio stały się kantory internetowe, jednakże są klienci, którzy bardziej cenią sobie placówki stacjonarne.
Kantory oferują takie usługi jak rezerwacje telefoniczne kursów walut, skup złota, kursy hurtowe powyżej określonej kwoty. Częstym udogodnieniem dla klientów jest zapłata przelewem bankowym.
Wychodząc naprzeciw wymagającemu klientowi kantory stacjonarne często umieszczone są w dogodnej lokalizacji, posiadają miejsca parkingowe, a transakcje przebiegają w atmosferze spokoju i bezpieczeństwa.
Wybierając się na wakacje, często poszukujemy najlepszego kursu dla danej waluty. Warto wtedy poszukać odpowiedniej placówki używając frazy np. kantor Warszawa, w wyszukiwarce pojawi się szereg ofert z konkretnej okolicy.






































