Współczesna niestabilna sytuacja na rynku pracy to nie tylko strach przed bezrobociem, ale także problemy z uzyskaniem kredytu, także samochodowego. Osoby zatrudnione na umowy cywilno-prawne mają mniejsze możliwości, aby uzyskać kredyt, mimo że w wielu sytuacjach wsparcie banku jest jedyną sensowną alternatywą. Mimo tego, że osoby zatrudnione na stałe etaty są wręcz namawiane przez banki do skorzystania z ich usług, to ci na „umowach śmieciowych” także mogą liczyć na wsparcie. Jednak w tym przypadku nie jest to tak oczywiste i wymaga rzetelnej analizy ekonomicznej. Część osób mających problemy z gotówką korzysta z usług instytucji parabankowych i należy to uznać za jedno z wyjść wartych uwagi.

 

Auto dla wielu osób to nie tylko sposób na podniesienie prestiżu, lecz coraz częściej niezbędny środek lokomocji czy narzędzie pracy. Czego więc mogą oczekiwać młode osoby pracujące na umowy cywilno-prawne? Czy mają szansę na uzyskanie kredytu na wymarzone (niezbędne) cztery kółka? Tak, lecz nie będzie to takie proste.

 

Brak stałej umowy o zatrudnienie zmienia warunki obliczania zdolności kredytowej. Stąd też odpowiedź na pytanie, jak dostać kredyt samochodowy bez umowy o pracę, jest skomplikowana. Aby być bardziej wiarygodnym kredytobiorcą, należy bankowi czy innej instytucji finansowej przedstawić jak największą ilość dokumentów poświadczających realne dochody z ostatnich lat. Mogą to być druki PIT, umowy ze zleceniodawcami, wyciągi z konta bankowego. Warto też postarać się o pisemną rekomendację od pracodawcy czy zleceniodawców. Dopiero z taką dokumentacją warto zacząć rozglądać się za bankiem, który zaoferuje szybki i możliwie tani kredyt samochodowy. Dobrze by było, aby przyszły kredytobiorca legitymował się także wkładem własnym. Oczywiście im wyższy, tym szanse na uzyskanie kredytu wzrastają. Co ważne, można wybierać nie tylko spośród aut nowych, wiele komisów i wielu dilerów oferuje używane samochody w systemach ratalnych. Czasem też wizyta w takim punkcie może być lepszym rozwiązaniem (pamiętając o niezbędnych dokumentach) i będzie szybkim sposobem na kupno własnych czterech kółek.

 

Mimo że oferta i reklamy banków i innych instytucji finansowych kusi z ulicy czy z reklam, to osoby bez umowy o pracę mają ciężej. Nie znaczy to jednak, że stoją na straconej pozycji. Muszą tylko solidniej się przygotować.

Tagi:

Data publikacji: